Miesięczne archiwum: Grudzień 2014

02/17 – crowdfunding czyli od Marillion do Diabelskich Ustrojstw

Jak wiecie w ubiegłym tygodniu zakończyła się kampania crowdfundingowa mojego podcastu Diabelskie Ustrojstwa, za co jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy wsparli mnie przy tej okazji. Podcast na pewno będzie funkcjonował do końca czerwca przyszłego roku bez reklam i z cyklem wydawniczym raz w tygodniu (4 lub 5 razy w miesiącu). Zakończona sukcesem kampania to świetny pretekst do dyskusji o crowdfundingu. Zaprosiłem więc do odcinka Marcina Galickiego, założyciela i szefa serwisu Wspieram.to, w którym prowadziłem kampanię mojego podcastu.

Rozmawiamy zarówno o historii crowdfundingu, ciekawych kampaniach, o tym jak budować, prowadzić i komunikować kampanie, a także o tym co tak naprawdę daje prowadzenie takiej kampanii (a wiem już, że daje o wiele więcej niż tylko środki finansowe). Mówimy także o problemach, jakie wiążą się z crowdfundingiem, a także o tym, czym różni się on od fundraisingu i wszelkiego rodzaju kampanii charytatywnych – z mojej perspektywy także bardzo ważnych.

Klamrą otwierającą i zamykającą podcast jest muzyka. Początki crowdfundingu wiążą się z zespołem, którego kiedyś byłem absolutnym fanem, na którego kawałkach nauczyłem się grać na gitarze. Mowa o Marillion, który w drugiej połowie lat 90-tych ubiegłego wieku przeprowadził udane akcje crowdfundingowe, w ramach których zebrał m.in. fundusze na trasę koncertową po USA. Marcin – założyciel i szef Wspieram.to – podobnie jak ja jest muzykiem – a dokładnie wokalistą formacji metalowej, szczecińskiego Cruentusa. To właśnie kawałek tego zespołu zamyka ten odcinek Diabelskich Ustrojstw.

Serdecznie zapraszam do odsłuchu i życzę miłego odbioru.

P.S. to w tym odcinku dziękuję części z Was z imienia i nazwiska. Do końca roku ruszy podstona na blogu DiabelskieUstrojstwa.pl z listą wspierających oraz z zapowiadanym „Hall of Fame”. Jestem też na etapie wyboru producenta koszulek (będę się z każdym, kto wybrał opcję wsparcia z koszulką, kontaktował się osobiście w najbliższych dniach). Czekam też jeszcze na sprzęt.

02/16 – powrót do przeszłości czyli magiczne komputery w latach 80-tych

Dla tych z Was w wieku podobnym do mojego, albo i starszych początek przygody z komputerami i chyba najlepsze z nimi wspomnienia łączą się z latami 80-tymi i 8-bitowymi mikrokomputerami, które właśnie wtedy zaczęły z początku w niewielkich ilościach w polskich domach.

Wielokrotnie powtarzam, że komputery z tamtych czasów i proste pod względem grafiki, ale niesłychanie „grywalne” gry stymulowały naszą wyobraźnię. Były to czasy nie tylko bez internetu, ale także w większości przypadków bez dyskietek (stacje dysków były drogie i nieliczne w Polsce), ale za to z kasetą magnetofonową, na której zapisywało się programy.

Razem z Dominikiem Szmerkiem czyli Macminikiem z serwisu Dobreprogramy.pl wybraliśmy się w taką właśnie sentymentalną podróż w czasie, by choć na moment pozwolić Wam poczuć magię tamtych czasów, ewentualnie – jeśli macie nie więcej niż 25 lat – przybliżyć Wam te czasy i królujące wtedy maszyny.

Tym razem nie będzie o Apple. choć komputery z linii Apple II i Macintosh były popularne w USA, to w Polsce właściwie w latach 80-tych właściwie ich nie było.

Warstwę muzyczną tego odcinka stanowi kolejny raz mój zespół – Sonusvena, w utworze Luana.

Zapraszam do odsłuchu i życzę przyjemnego odbioru.

02/15 – praca w domu przy dzieciach, czyli jak wykorzystać każdą wolną chwilę i czy można rozciągnąć czas

W styczniu minie siedem lat od kiedy zdecydowałem się na blogowanie na pełen etat, ale dopiero od pięciu lat jestem tatą. Pracuję przede wszystkim z domu, a praca w dużym stopniu na własny rachunek i niemal przez cały dzień przy dwójce dzieci do łatwych nie należy. Wielokrotnie znajduję się w sytuacji, gdy muszę coś napisać, a jeden z moich synów ciągnie mnie za rękę bym poszedł się z nimi bawić – dość często muszę mu odmówić. Staram się zatem improwizować, tak by wykorzystać wolne chwile, a niekiedy próbuję rozciągnąć czas. Nie ukrywam też, że praca twórcza w domu przy komputerze, a więc siedzenie plecami do rodziny rodzi także konflikty w domowym ognisku.

O tym wszystkim rozmawiam z Dawidem Długoszem z serwisów Tablety.pl i Komputer Świat, znanego na Twitterze pod nickiem @dritone. On także pracuje w domu, a ma jeszcze więcej dzieci niż ja.

W tym odcinku wracam do prywaty – a więc do muzyki mojego zespołu Sonusvena. Kończymy prace nad płytą, więc już za kilka miesięcy powinniście mieć możliwość posłuchania naszych nowych utworów.

Przypominam też o prowadzonej przeze mnie w serwisie Wspieram.to akcji crowdfundingowej, mającej na celu zgromadzenie środków potrzebnych na inwestycje w sprzęt, który zapewni lepszą jakość nagrania, a także środków, które pozwolą mi na prowadzenie tego podcastu bez umieszczania w nim reklam do końca czerwca przyszłego roku.

Opis akcji znajdziecie pod adresem wspieram.to/mackozer. Do końca akcji zostało pięć dni, ale już teraz mogę powiedzieć, że odniosła ona ogromny sukces. W serwisie Wspieram.to osiągnięte zostały dwa cele. Pojawił się też mecenas, który wesprze akcję rzeczowo, przekazując potrzebny do nagrań sprzęt. Biorąc pod uwagę to wsparcie, to pełna realizacja trzeciego celu jest bardo blisko.

02/14 – Porozmawiajmy o tym, jak przedstawiać czas

Coś, przed czym w świecie nic nie uciecze,
Co gnie żelazo, przegryza miecze,
Pożera ptaki, zwierzęta, ziele,
Najtwardszy kamień na mąkę miele,
Królów nie szczędzi, rozwala mury,
Poniża nawet najwyższe góry.*

Pamiętacie tę zagadkę zadaną Bilbowi Bagginsowi przez Golluma w Hobbicie J.R.R. Tolkiena? Znacie na nią odpowiedź? To oczywiście czas. W najnowszym odcinku rozmawiam z Albertem Salamonem o czasie i sposobach jego przedstawienia. Albert jest autorem moim zdaniem świetnych i bardzo oryginalnych aplikacji dla iOS i OS X (Dominus i TTMM) oraz „zegarków” dla smart watcha Pebble (TTMM), o których pisałem na moim blogu.

Z racji tego, że jego kilkadziesiąt jego zegarków dostępnych jest na wspomnianym Pebble rozmawiamy też o tego typu urządzeniach, w tym oczywiście o Apple Watch. Albert ma bardzo ciekawe podejście do tego produktu i do jego nazwy – „Apple Watch” jego zdaniem trzeba rozumieć zupełnie inaczej niż „Apple Zegarek”.

Oprawę muzyczną stanowi kolejny utwór łódzkiego zespołu Pathology – The Truth That Never Was.

Przypominam też o prowadzonej przeze mnie w serwisie Wspieram.to akcji crowdfundingowej, mającej na celu zgromadzenie środków potrzebnych na inwestycje w sprzęt, który zapewni lepszą jakość nagrania, a także środków, które pozwolą mi na prowadzenie tego podcastu bez umieszczania w nim reklam. Do końca akcji zostało 15 dni.

Opis akcji znajdziecie pod adresem wspieram.to/mackozer.

* J.R.R. Tolkien, „Hobbit”, tłumaczenie M. Skibniewska