02/07 – druk i drukarki 3D

Druk i drukarki 3D to dla mnie coś zupełnie nowego. Jak dotąd mój kontakt z tego typu urządzeniami ograniczył się tylko do wizyty na kilku stoiskach podczas targów CeBIT 2014 w Hanowerze. Jednym z nich było stoisko polskiej firmy Zmorph, która produkuje właśnie drukarki 3D. Najlepiej więc dowiedzieć się czegoś na ten temat u źródła. Gościem tego docinka podcastu jest Natalia Szymacha właśnie z firmy Zmorph.

Rozmawiamy o historii druku 3D, o tym co można już i co będzie można w przyszłości drukować.  Spektrum jest bardzo szerokie, od tworzywa, z jakiego wykonane są m.in. klocki lego (ABS), przez czekoladę po ludzkie organy i drukowanie za pomocą komórek macierzystych.

Zapraszam do odsłuchu i życzę miłego odbioru.

P.S. Cały czas nagrywam na słuchawkach od iPhone’a, mieliśmy też kilka problemów z łączem. Mam nadzieję, że gorszą jakość audio zrekompensuje Wam treść.

5 myśli nt. „02/07 – druk i drukarki 3D

  1. tak?

    Całkiem ciekawy odcinek to mógł być, TAK? Autorka chciała przybliżyć druk 3D, TAK? Myślę że nie wyszło najlepiej, TAK? Może spróbować nagrać jeszcze raz , TAK?

  2. MDW2

    Ja mam pytanie techniczne. Mam rozumieć, że format obiektów do druku 3D jest voxelowy? Generalnie to zawsze jest robione na voxelach? Czy te, przytoczone w trakcie podcastu, 5000 warstw jest niezależnie od wielkości drukowanego obiektu? W takim razie jeżeli element ma 1 cm to 5000 warstw to całkiem sporo. Jednak gdy obiekt ma 50 cm to nie jest już zbyt dużo. Wtedy skośne ścianki takiego wydruku nie sa gładkie. Faktycznie czuć chropowatość rozdzielczości na pochyłych ściankach dużych przedmiotów?

    1. Natalia Szymacha

      Z chęcią odpowiem 🙂

      1. Jeśli chodzi o voxele, to ich używa jedynie oprogramowanie, które tworzy nasza firma – Voxelizer. Pozostałe programy typy Slic3r używają jedynie STL-i.

      Voxele są jak raster – analogia do bitmapy vs wektorowego PDFa sprawdza się dość dobrze,patrząc w 3D to są jak voxele(plik Voxelizera) vs siatka trójkątów (STL).

      Różnica głowna w reprezentacji obiektów jest taka, że np. obiekt STL, zrobiony jako siatka trójkątów, reprezentuje tylko POWIERZCHNIĘ obiektu – to znaczy granicę pomiędzy zewnętrzem a wewnętrzem. Obiekt nie ma żadnych informacji o swoim wnętrzu.

      Przy Voxelach jest jak przy atomach. Mamy ich dużo, i możemy łatwo sprawdzić czy jakieś miejsce w przestrzeni roboczej jest w środku obiektu, czy poza nim. Możemy je łatwo policzyć (i sprawdzić np masę obiektu), ale przede wszystkim możemy na nich używać mnóstwo operacji podobnych do tych z Photoshopa. Możemy np bardzo łatwo ‚rozmyć’ obiekt w 3d, zmiękczyć krawędzie, pogrubić najcieńsze ścianki, ale także np szybko wygenerować materiał podporowy.

      Voxele też są kompatybilne z formatem zapisu danych z rezonansu magnetycznego – DICOM.

      Ich głównym atutem jest szybkość działania i prostota. Każdy obiekt jest zrobiony ze skończonej ich liczby, a nie jak w przypadku STLi – z praktycznie nieskończonej liczby trójkątów (powstają wtedy kilkudziesięcio/set megabajtowe modele). W voxelach jest prościej i lżej 🙂

      2. Te 5000 warstw to tylko przykładowa wartość w zasadzie chyba nie do osiągnięcia na 1 cm wysokości na zwykłej drukarce „domowej”.

      Wysokość warstwy zależy wyłącznie od Ciebie, bo wszystko możesz ustawić w programie tworząc G-code-a dla drukarki. Od wysokości ścieżki zależy jakość druku jaką chcesz osiągnąć. W jej osiągnięciu pomoże Ci też odpowiednia średnica dyszy. W naszej ofercie masz do wyboru dyszę od 0,3mm do 0,5mm. Ja zazwyczaj polecam 0,3mm z racji tego, że daje najlepszą dokładność.

      Stosując dyszę 0,3mm, i wysokość ścieżki 0,15mm masz w zasadzie niemal gładkie wydruki, bez względu na nachylenie.

      Mam nadzieję, że rozwiałam wszystkie wątpliwości. Jeśli masz jakieś pytania pisz śmiało na: nszymacha@zmorph3d.com a jeśli będziesz we Wrocałwiu zapraszam serdecznie do naszej siedziby 🙂

      Pozdrawiam

      1. MDW2

        Dzięki wielkie za tak wyczerpującą odpowiedź. Nie liczyłem na aż tyle. 🙂

        Różnicę między voxelami i wektorami 3D rozumiem i rzeczywiście voxele dają ogromne możliwości. Można w nich rzeźbić absolutnie dowolnie (ludzie bawiący się w Maincraft dobrze to znają, hehe). Myślę, że nie ma tylu błędów co w obiektach zbudowanych z trójkątów. Jedyna wada voxeli jest taka, że to jest taka jakby bitmapa 3D więc jest to raczej nieskalowalne i dokładność jest taka jaka jest rozdzielczość. No ale skoro drukowanie odbywa się przez nakładanie warstw to i tak jest to swego rodzaju voxel i taki voxelowy opis geometrii obiektu wydaje się idealny dla tej technologii.

        Zastanawiam się tylko nad jednym. Jeżeli obiekt ma jakiś „zwisający” element, a jest on drukowany od dołu do góry to w pewnym momencie część obiektu powinna wisieć w powietrzu, bo nie ma żadnego podparcia. Oczywiście można obiekt odwrócić. Jednak może przecież istnieć obiekt, który w każdej pozycji ma taki problematyczny obiekt. 🙂 Ciekawy jestem jak się to rozwiązuje.

        We Wrocławiu mieszkam na stałe od kilku lat. 🙂

        1. Natalia Szymacha

          Ha i tu CIę zaskoczę,to jest bardzo skalowalne. W naszym oprogramowaniu mamy specjalny algorytm, który rozpoznaje voxele będące na krawedzi i interpoluje ję w płaszczyznę. Mimo, że w programie widzisz sześcianiki, to na wydruku ich nie ma, masz „gładką” powierzchnię.

          ściągnij sobie naszego Voxelizera i przetestuj z plikami z thingiverse.com, nie potrzebujesz do tego drukarki 🙂

          Jesli chodzi o „zwisające” elementy, to sa one drukowane z materiałem podporowym, który potem z łatwością usuniesz. Program sam za Ciebie wylicza, które płaszczyzny nachylenia tego wymagają.

          Pozdrawiam

Możliwość komentowania jest wyłączona.